matura.
Mam tego pecha, iz takze i mnie czeka matura tej pieknej wiosny. Nie jestem jej zwolennikiem, z nia to tak, jak z sakramentem. Zdaje, gdyz wymaga tego spoleczenstwo oraz rodzina, a w przyszlosci przyniesie mi jakies profity itd. Rzadko, ale potrafie byc konformista ;).
Wchodze sobie dzis na “zolte forum”. Przecieki z matury (ale takie z jajem). Znaczy, ze szal powoli sie zaczyna. Szukam dalej. Google w ruch. 46 stronic. Pierwszy link. Forum. Mnostwo topikow o wdziecznym tytule “Przecieki pewniak”.
Autor, rzekomo dla bezpieczenstwa, prosi o podawanie maila i przedmiotow, na ktorych zalezy danej osobie. Ponizej tysiace wpisow. Wreszcie ktos odpowiada, podaje link do rapidshare. Mozna z niego sciagnac plik rar, ktory jest chroniony specialnym haslem: “przecieki”. Tlum niedouczonych maturzystow odetchnal z ulga, zaczely sie podziekowania, choralnie okrzyknieto autora “zbawicielem”…
Czy tylko moj rocznik jest na tyle glupi, zeby lyknac INFORMATORY maturalne, jako majowe arkusze? Ot, egzamin z dojrzalosci.
Banda oszustow. Tu jest 100% pewniak! Moj znajomy rozwozi arkusze :D.
Polamania pior,
Kami.
maj 4, 2008 @ 6:29 pm
Yeah, wspaniały rocznik ‘89