“Wez dziecko dorosnij!”

Problem, gdy komus sie nie chce. W domu awantura, marudzenie… Ba, podejrzewam, ze gdyby moja rodzina byla wierzaca – zaczeli by wznosic modly o laski dla mnie. Oto powod:

Do tego trampeczki w podobnym kolorze i mozna podbijac swiat ;). Tyle rabanu o oczojebna koszule. Zycie. Toc to optymistyczny kolor jest! :D

 

I dialog przedmaturalny w slynnej monopolowce.

Wychowawca: Dziecko i co robilas przez ten tydzien?

Kami: Pilam.

W: No ja tez pilam, to niezbedne do zycia… Np. wode.

K: Alkohol…

W: -_-.

K: Bo pani widzi, z alkoholem, to jak z lwem… Lew zabija najslabsze gazele. W efekcie, ogolna jakosc stada sie polepsza. Alkohol dziala podbnie. Ja tylko zwiekszylam ogolna jakos moich szarych komorek przed matura :D

 

Kami.

Dodaj komentarz