O trudach…

Ja wybralam… a Ty? :P

Dobra, czuje sie staro. Wbrew temu, co glosila mi MCN, wybieranie OFE w wieku 19 lat nie utwierdzilo mnie w przekonaniu, iz dbam o swoja przyszlosc.

Poczulam, jak Starosc i Kostucha nabijaja sie za moimi plecami. “Ty od tego tez nie uciekniesz”, szepcza.

Takie to nieprzyjemne. Mam w sobie za duszo grassowskiego Oskara. Mentalnie nie dorosne nigdy i dorosnac nie chce.

Kami

Jedna odpowiedź do “O trudach…”

  1. marta Powiedział/a:

    Ja się tam dam wylosować. I tak im chyba nie dam więcej jak złotówkę. pzdr Tak więc młodości… dodaj mi skrzydeł itp. Aluzje literackie na miejscu, bo zważywszy na stan moich przygotowań do rozmowy, filologia polska się zbliża. A propos, Aśka dostała się na prawo. Z 28. miejsca (na 250). Za pięć, sześć lat możesz bez obaw popełniać przestępstwa… Chyba, że będzie chciała być prokuratorem. Albo sędzią. Poznań też się dostał i Palider. Koniec listy. Reszta idzie na socjologię, he he.

Leave a Reply