Posucha.

Nie w sensie meterologicznym. Na zewnatrz wilgotno az milo. Odczuwam brak weny. Tak, tej fotograficznej. Nie potrafie dostrzec nic, godnego wyjecia aparatu z torby, w otaczajacym mnie swiecie. Gdansk mnie znudzil.

I taki staroc, jedno z ostatnich “moichulubionych”.

Kami

Leave a Reply