Archiwum dla wrzesień, 2009

Przenosiny.

Posted in Uncategorized on wrzesień 16, 2009 by kamilsien

Znudziło mi się uzewnętrznianie. Znudziła mi się forma, a tak w ogóle to Jowisz nie podchodzi Plutona od tyłu.

http://kamilsien.wordpress.com

Kamień.

Posted in Uncategorized on wrzesień 11, 2009 by kamilsien

bar

Ten to ma dobrze. Świetnie wychodzi na zdjęciach i ma wszystko w dupie. Zazdroszczę.

Kami

Bulwary.

Posted in Uncategorized tagi , , , on wrzesień 10, 2009 by kamilsien

Pstryki dwa takie. Jedno z moich najulubieńszych miejsc. I do domu blisko.

Przestrzeń stworzona do rozkminiania cięższych problemów. Spożytkowania złych emocji na rowerze. Odpoczywania. Opalania się. Pływanie odradzam.

Dodatkowo spotkacie tu ciekawe osobliwości – studentów z robotyki i ich zabawki, zespół bębniarzy, plenerową szkołę tanga itd. Miodzio.

bulwarywislaA wieczorem polecamy oglądanie gwiazd pod kocykiem na Zakrzówku, o.

Kami

O ludziach i o tym, że czasem się przydają.

Posted in Uncategorized tagi , , , , on wrzesień 8, 2009 by kamilsien

W Krakowie od paru dni trwa kongres dla pokoju “Ludzie i Religie”. Jako, że mam, powiedzmy, trochę więcej przyziemnych problemów, to światowy pokój nie wydał mi się specjalnie interesujący. Zwłaszcza kongres którego efektem był wniosek: żadna wojna nie powinna być powodowana względami religijnymi. Żeście się obudzili, serio. Nieważne.

pokoj

Ale ludzie. Ci samotni, wpatrzeni w “to odległe coś”. Będący gdzie indziej. Zawsze w takich momentach żałuję, że nie mam odwagi do nich podejść. Nie potrafię naruszyć czyjeś przestrzeni osobistej, jakoś nie miałam sumienia wpakować tej kobiecie aparatu przed nos, zacząć się obok niej kręcić, wyrwać ją z “jej świata”. To świństwo takie potworne, niszczyć komuś “te” chwile. Żadne zdjęcie nie jest tego warte (pomijając fakt, że swym zachowaniem moment ten zepsujemy). Zawsze można skraść duszę z daleka. I przycinać zdjęcia nie będziemy, niech ma przestrzeń do wypatrywania.

Kami

Niedziela.

Posted in Uncategorized tagi , , , , , on wrzesień 6, 2009 by kamilsien

- Chce Ci się?

- Raczej nie.

- To po co się umalowałam…?

- No to chodźmy.

Powyższy dialog zawiera dwa intrygujące fakty. Pierwszy – Jedyny najpierw chce, a potem nie chce robić zdjęć. Jak kobieta w ciąży. Ogórek czy śledzik w czekoladzie? Drugi – kami się maluje. Czyli, moi drodzy, wypatrujcie tej komety na niebie, tej, co to ma zwiastować koniec naszego, jakże cudownego, świata.

Ostatnio jakoś 35 nie odpinam, więc będzie wąsko. Taka typowa niedziela na Rynku, rozumiecie ;).

Wiecie, że to już rok w Krakowie?

elegantabsolwentdrozdzefightzdrowyKami

Jesienna (tak!) depresja.

Posted in Uncategorized tagi , , , , on wrzesień 4, 2009 by kamilsien

Za oknem wieje nieprzyjemnie, mleko na niebie i pada. A ja? Włączyłam babcia-mode-on, czyli kocyk i herbatka poszły w ruch.

No i w końcu zabrałam się za zdjęcia. Pochwalę się, mam nową zabawkę (którą i tak pewnie niedługo będę musiała sprzedać), Nikkora 35/2. Cacko.

Napiszę to. Pokochałam stałki. Żyletka moja mała.

Na dole będzie mała porcja zdjęć. Trochę turystycznie, przez dwa dni byłam przewodnikiem dla kuzyna Jedynego i jego Lubej, tak w ramach wymiany międzynarodowej.

zyddymekbloniadziadziodachymrowkiobrazkigrotasloniki

Kami