Znany i lubiany, bywał nawet tłem dla komedii, tfu, romantycznej o wdzięcznym tytule “Nie kłam, kochanie”. I nie pytajcie skąd o tym wiem ;). KLIKAĆ.
Jedna mała uwagę mam. Dużo ludzi tu zagląda, ok to miło. Tylko po co? Bo jeżeli wpadliście poczytać moje wypociny, to uwierzcie mi, są lepsze miejsca do kontaktów z słowem pisanym. Serio. To photoblog, owszem, nie wrzucam tu zdjęć seria. Powód jest jeden – jestem niepoprawnym leniem. Zachęcam do klikania w zdjęcia, a pojawia się me twory fotograficzne, w formie przez leserów akceptowana, czyli paski.
Kami




