Archiwum dla rower

O wysokiej kulturze osobistej.

Posted in Uncategorized tagi , , , , , , , , , , , on maj 25, 2009 by kamilsien

W weekend obchodziłam swoją drugą 18, tj. były spóźnione urodziny. Do siebie doszłam dopiero dziś, dzień wczorajszy zaczęłam natomiast od jednego, bardzo nieprzyzwoitego stwierdzenia (na literkę k, dodam), by następnie dowiedzieć się, że zasnęłam na korytarzu. ALE, nie zerwałam z  Jedynym, nie powiedziałam mu, że mi życie marnuje, nie pobiłam go, czyli kultura w wydaniu Kami pełną gębą. Tylko zasnęłam. Jest nieźle.

Po kradzieży roweru, pogryzieniu przez psa śmieciarki, pralce, która przestała wirować i nagle zaczęła, przyszedł czas na palniki. Tak to już bywa, że jak coś się może zepsuć, to się zepsuje. Gdy urządzenie jest powiązane z moją osobą, zawsze psuje się, gdy najbardziej go potrzebuje. I tak Kami biegła przez pół Kazimierza, z 2 litrowym garnkiem surowych ziemniaków (na sałatkę) i kilogramem ryżu w plecaku (też na sałatkę). Codzienność.

Po powrocie okazało się, że palnik mamy na osobnym korku. Zmartwychwstał. Codzienność.

I teraz mały staroć, co to się odnalazł podczas porządków.

Photo03_3Photo02_2Photo08_8Photo15_15Photo26_26Photo29_29Photo32_32Photo37_37

Kami

Bez narzekań.

Posted in Uncategorized tagi , , , , , , , , , on marzec 11, 2009 by kamilsien

Powoli realizuję projekt siebie, jaką zawsze chciałam być. Wszystkie założenia, plany, pragnienia, które składały się na obraz mnie dalekiej od rzeczywistości, w końcu stają się realnym bytem. Tylko czemu dopiero przed 20? Jak ten czas leci. Właśnie czas, czas jest dla mnie największą barierą, bo jestem niepoprawnym leniem, ale to się zmienia, do 20 to zmienię.

Zaczynamy od roweru. Z holendrem to tak, jak z włosami. Obiecałam sobie, że spędzę studenckie życie w Krakowie, a jak tak się stanie, to kupię rower z koszykiem i będę zapylać po bułki. Mam rower, mam koszyk, tylko bułek nie jem, bo dieta i białe pieczywo pozostaje w sferze marzeń do maja. Oto on.

_dsc2710

_dsc2714_dsc2717_dsc2712_dsc2719

W poniedziałek odwiedziłam piekarnię obwarzanków. Powiem wam skrycie, że przejawiam, naturalną dla dzieci, chęć poznania świata. Dlaczego, a jak, czemu, po co? Mi tam z tym dobrze, gorzej mają Ci których męczę *.

Dzięki uprzejmości Pana Grzegorza Czai miałam przyjemność przyjrzeć się produkcji obwarzanków, mojego ulubionego fast foodu w Krakowie, z którym również pożegnałam się do maja :(. KLIKAĆ.

preclapasmin1

Ha, i filmik, a co się będę ograniczać ;).

I coś tak a propos surrealizmu, dla Alienor. Człowiek wraca na rowerze do domu, a mu przed klatką TVN takie wygibasy wyczynia. Pukawki i usiłowanie morderstwa, surrealizm pełna gębą._dsc2730

Pochwalę się jeszcze jedną, bardzo istotną rzeczą. Kami, osoba która zabiła nawet bambusa, wyhodowała szczypiorek! Na razie tylko takie tyci, tyci zielone wystaje, ale jest nadzieja!

Żeby zrozumieć ten fenomen przedstawię wam dialog ze Smyka.

K. (widząc małe, słodkie dziecko): Jedyny, jak kiedyś Cię poproszę żebyś mi takie coś zrobił, walnij mnie patelnią, ok?

J. : Ok.

K. : Choć takie małe jest słodkie i w ogóle… Kwestia, że musisz się tym cały czas zajmować. Prawie, jak Tamagotchi.

J. : Nawet gorzej.

K. : Moje Tamagotchi umarło.

Kami

* Np. ostatnio dowiedziałam się dlaczego w pralniach chemicznych wrzucają piłki tenisowe do pralek. Aby rozbić puch, jarałam się potem całą drogę do domu xD.

Pierdolisz?

Posted in Uncategorized tagi , , , , , , , , , , on wrzesień 25, 2008 by kamilsien

Nie lubie radykalnych wegetarian. Zwlaszcza tych wojujacych z wlepkami, sprayami, plakatami. Za przeproszeniem, co Wam do tego, ze jem mieso? Czy My, mordercy, chodzimy i wrzeszczymy: “jedzac korzonki, wspierasz debilizm”?

Dodam, iz znam (i szanuje) 7 wegetarian. Tylko zaden z nich przenigdy nie posadzal mnie o zabijanie, nie opowiadal mi o swiniach gotowanych zywcem w glebokim oleju, cierpieniu kurczakow spod szyldu McDo itp.. Jakos potrafia szanowac poglady malego, rudego mordercy.

Jem mieso od kiedy wyrosly mi zeby i, jasna cholera, dobrze mi z tym.

Kami