Głowa boli dalej. Bywa. Fajnie, ze jak się obudziłam, była już zima. Znaczy śnieg spadł.
A teraz pojedziemy socjologicznie. Zagadnienie – wpływ mediów na kształtowanie się opinii publicznej w świetle nonkonformizmu Kamili Z.
“Ponad 60 tys. osób bawiło się na Rynku Głównym w Krakowie. O godz. 24 na rynek wyszli także licznie uczestnicy zabaw i spotkań, odbywających się w okolicznych lokalach. Nowy Rok tradycyjnie witano pokazem sztucznych ogni. Według organizatorów, było to jedno z największych pirotechnicznych show, pokazywanych dotąd w Krakowie.”
Źródło WP/PAP
“Zdecydowanie ZA DUŻO ludzi bawiło się na nieprzystosowanym w tym roku (z racji remontu Sukiennic) do masowych imprez plenerowych Rynku Głównym w Krakowie. O godz. 24 rynek przeżył masowe oblężenie, które śmiało możemy porównać do lądowania w Normandii. Najlepiej bawili się młodzi i wolni obcokrajowcy, którzy, jak co roku, przyjechali z tej okazji zdemolować okoliczne zaparkowane samochody oraz pozbawić Polskę i tak znikomej już ilości dziewic. Zdecydowanie zadowolone z okazji Sylwestra były również latające butelki szampana. Tak nigdy nie latały i nigdy więcej nie poleca. Tradycyjnie nie mogło obejść się bez sztucznych ogni. Według okolicznych obserwatorów byly to najgorsze sztucznie ognie w historii Krakowa. Wielu imprezę podsumowało w tych słowach: “bez fajerwerków”.
Źródło http://photokami.wordpress.com
Miejcie tylko litość i nie traktujcie tego na gorze poważnie ;). Choć było… średnio. Znaczy średnio jak na Kraków.
Póki pamiętam, pozdrowienia dla pewnej Nieznajomej, która jako jedyna okazała litość małemu, rudemu stworkowi (czyt. mnie) i próbowała dodzwonić się do Jedynego, którego przypadkiem zgubiłam. Właściwy telefon przypomniałam sobie 30 sek później, gdy już Jedynego odnalazłam. Dziękuję za solidarność jajników :).
Kami


